O egzaminie na prawo jazdy krążą niezliczone miejskie legendy, które skutecznie napędzają stracha coraz to nowym kursantom chcącym zdobyć upragnione prawo jazdy. Czy rzeczywiście jest się czego bać? Czy egzamin na prawo jazdy zdać mogą tylko nieliczni? Postaramy się rozwiać wątpliwości jeśli chodzi o zagadnienie wokół którego narosło wiele mitów.

Nie takie prawo jazdy straszne jak je malują

Faktem jest, że zdanie egzaminu na prawo jazdy jest dużo trudniejsze niż na przykład w latach dziewięćdziesiątych. Znaczny wkład w taki stan rzeczy ma z pewnością powołanie na mocy ustawy z 1997 roku Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego, które do dzisiaj czuwają nad egzaminami i dbaniem o wysoki poziom bezpieczeństwa na polskich drogach oraz odpowiednie przeszkolenie kierowców. To naturalny krok w odpowiedzi na rosnący poziom zmotoryzowania Polaków. Większa centralizacja jednostek odpowiedzialnych za wydawanie prawa jazdy spowodowała, że podniosła się także ranga samego dokumentu. Od tej pory do zdania go nie wystarczyło tylko przejechać kilkaset metrów a przepisy dotyczące prawa jazdy były regularnie zaostrzanie – zarówno jeśli chodzi o część praktyczną jak i teoretyczną. I o ile część teoretyczna nadal jest uważana za dosyć łatwą do zdania to praktyczna wzbudza strach wśród kursantów. Czy słusznie? I tak i nie ale nie uprzedzajmy faktów.

W internecie aż huczy od opowieści „egzaminowych rekordzistów”, którzy potrafią podchodzić do praktycznego egzaminy nie kilkanaście ale kilkadziesiąt razy. W swoich historiach oczywiście wszystko koncentruje się wokół osoby egzaminatora, który jest przedstawiany najczęściej jako osoba, która chce oblać kursanta nawet za najmniejszą drobnostkę. I faktycznie kiedy spojrzymy na wymagania egzaminacyjne może zapalić pomarańczowa lampka bo margines błędu na egzaminie faktycznie nie jest duży. Przejechanie na znaku STOP bez zatrzymania – koniec egzaminu, wymuszenie egzaminu – koniec egzaminu – i tak można by długo wyliczać. Z drugiej jednak strony są to poważne wykroczenia, które powinny być piętnowane już w zarodku czyli u młodych kierowców dlatego takie postępowanie ma swój prewencyjny charakter. Nie wiadomo na ile jest skuteczny wiadomo jednak że system ten jest dość szczelny i nie dopuszcza do ruchu drogowego ludzi kompletnie do tego nieprzygotowanych. A co do egzaminatorów to posługują się oni sztywnymi wytycznymi dotyczącymi egzaminu dlatego trudno im zarzucić chęć oblania kursanta. Jeśli mamy jednak wątpliwości co do prawidłowości odbytego egzaminu można je wyjaśnić zgłaszając zażalenie.

Prawo jazdy – zanim będziesz zdawał dobrze się przygotuj

I tu dochodzimy do sprawy kluczowej czyli przygotowania się do egzaminu na prawo jazdy. Niski odsetek zdanych egzaminów (szczególnie za pierwszym razem) nie wynika z przypisywanych egzaminatorom cech ale przede wszystkich z niewielkiego przygotowania się do egzaminu przez kursantów. A tutaj wina najczęściej dzielona jest pomiędzy samego zainteresowanego a szkołę jazdy, która nie dość dobrze zapoznaje uczestnika ze specyfiką jazdy autem oraz samym egzaminem. Co zatem powinniśmy w tej sytuacji zrobić aby uniknąć błędów tych którzy (nie)zdawali przed nami? Powinniśmy przede wszystkim zwrócić uwagę na odpowiedni dobór szkoły do nauki jazdy – dzieli się z nami swoją wiedzą jeden z instruktorów Szkoły Nauki Jazdy 4 You. Dobry instruktor jest w stanie przekazać wszystko co będzie na potrzebne do zdania egzaminu na prawo jazdy za pierwszym razem – dodaje.