Praca kierowcy zawodowego jest w obecnych czasach mocno kontrolowana pod kątem czasu spędzanego za kierownicą. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, kierowca ma ściśle wyliczony czas, który może spędzić za kierownicą. Naglące terminy oraz naciski ze strony spedytora sprawiają jednak, że często dochodzi do różnych oszustw.

Na początku opiszemy system, który odpowiada za pomiar aktywności kierowcy za kierownicą – służy do tego specjalne urządzenie, zwane tachografem. Aparatura mierzy czas, prędkość poruszania się pojazdu oraz przejechane kilometry. W zależności od sposobu rejestrowania informacji, tachografy dzielimy na cyfrowe oraz analogowe. Te pierwsze pojawiły się na rynku w 2006 i od razu zaczęły być montowane w nowych ciągnikach siodłowych.

Tachograf analogowy a cyfrowy – różnice

Tachografy analogowe zapisują informacje na papierowych tarczach – mechanizm, z racji swojego wieku, jest bardzo łatwy do oszukania. Kierowcy oraz ich szefowie dobrze wiedzą jak sprawić, aby podczas jazdy tachograf wykazywał, że pojazd nie porusza się.

„Wystarczy kupić zwykłą torbę termiczną za 2 złote w markecie, przeciąć ją na pół i położyć na desce rozdzielczej od frontu. Nadajnik nie będzie mógł przez to wysyłać sygnału o położeniu ciężarówki, a tym samym tachograf będzie wskazywał, że kierowca obecnie znajduje się na postoju”– tak na temat tego precedensu wypowiada się jeden z kierowców, który ze względów bezpieczeństwa nie zgodził się na ujawnienie swoje tożsamości.

Trochę inaczej wygląda sytuacja z tachografami cyfrowymi, które zapisują informacje na chipie, z którego następnie są drukowane. Tutaj zabezpieczenie jest o wiele lepsze, ale wciąż istnieją sposoby na jego obejście. Jest to jednak o wiele bardziej ryzykowne, ponieważ urządzenie rejestruje każdą ingerencję w zabezpieczenie tachografu.

Tacho2drive - Kajtech

Tachografy cyfrowe oferują lepsze zabezpieczenia.

Kary za oszukiwanie tachografu

Zgodnie z obowiązującym prawem, w Polsce kara za fałszowanie zapisów tachografu może wynosić nawet do 5000 tysięcy złotych. Nie jest to jednak jedyny problem, z którym napotkają się oszuści – jeżeli dojdzie do wypadku z uczestnictwem takiej ciężarówki, to ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania, powołując się na oszustwa, których dopuścił się kierowca bądź przewoźnik.

Jeżeli informacja o manipulacji wyjdzie na jaw, cierp na tym również przewoźnik – pozostali kierowcy w dużym stopniu nie akceptują tego typu zachowań, a klienci będą chętniej wybierać usługi uczciwej firmy. Kolejną konsekwencją takiego zachowania jest narażenie na szczegółowe kontrole, które mogą utrudniać dotarcie do wyznaczonego punktu na czas.